Wydział Sztuki - ☞ZAPROSZENIE > wernisaż wystawy Sebastiana Kularskiego pt. „BĘDĘ, JADĘ TAM”

☞ZAPROSZENIE > wernisaż wystawy Sebastiana Kularskiego pt. „BĘDĘ, JADĘ TAM”

Władze Instytutu Sztuk Wizualnych
mają zaszczyt zaprosić na
wernisaż wystawy Sebastiana Kularskiego  „BĘDĘ, JADĘ TAM”,
który odbędzie się 8 maja 2026 roku o godz. 19:00
w Galerii Level 1, CSW ArtLAB UJK w Kielcach,
ul. Podklasztorna 117

 

Wystawa Sebastiana Kularskiego „Będę, jadę tam” jest opowieścią o malarstwie jako podróży, przez miejsca, wspomnienia, nastroje, krajobrazy, kolory i stany ducha. Tytuł brzmi jak obietnica i jak wiadomość wysłana w drodze. Jest w nim czas przyszły, ruch, zamiar, tęsknota i pewność, że istnieje jakieś „tam”, ku któremu warto zmierzać. „Będę, jadę tam” mówi o drodze, ale także o pragnieniu obecności, byciu w miejscu, w obrazie, w chwili, w kolorze.

Na wystawie prezentowane są prace z lat 2006–2026. Nie tworzą one jednego zamkniętego cyklu, lecz raczej rozległy, wielowątkowy pejzaż twórczości. To zapis dwudziestu lat malarskiej wędrówki, w której każdy obraz jest osobnym kadrem innego świata. Sebastian Kularski prowadzi nas przez krainy odległe i bliskie, realne i wyobrażone, rozpoznawalne i fantastyczne. Obok siebie pojawiają się miejsca, które mogłyby leżeć na przeciwległych półkulach, ale w malarstwie spotykają się bez konieczności tłumaczenia. Łączy je nie geografia, lecz spojrzenie, pamięć, nastrój i kolor.

Uwielbiam malarstwo Sebastiana Kularskiego. Jest energetyczne, mocne, zamaszyste, szkicowe. Ma w sobie niezwykłą swobodę i jednocześnie intensywność, której nie da się podrobić. To malarstwo budujące nastrój niesamowitości: dziki, czuły, niepokojący, gdzie kolor jest zdarzeniem i plamą: miękką, rozległą, wylewającą się, trudną do okiełznania. Czasem przypomina rzekę występującą z brzegów, jak Wisła wylewająca się z koryta. Płynie, rozlewa się, zagarnia powierzchnię, zostawia osad, blask, ślad.

Sebastian jest jak Pan Kleks. Konstruuje światy, skojarzenia, stworzenia i obrazy. Maluje konie, ryby, kwiaty, kurczaki, deszcz, portrety, dmuchawce, wiry, bukiety, noce, wodę, wiatr, ciszę, oddechy, falowania, dźwięki, Kazimierz, Janowiec, atmosferę. Maluje nie tylko to, co widzialne, ale też to, co unosi się wokół rzeczy: wilgoć powietrza, zapach trawy, ciężar chmur, poruszenie wody, napięcie przed deszczem, miękkość zmierzchu. Jego obrazy są zapisem chwili, ale nie w sensie realistycznej notatki. Bardziej przypominają wspomnienie nastroju: tego, jak coś się czuło, kiedy się to widziało.

W tych pracach malarstwo jest podróżą przez sceny zapamiętane w kolorze. Przez ujęcia i momenty szczęścia, zachwytu, zdziwienia. Droga twórcza Kularskiego prowadzi przez różnorodne krainy, ale nie ma w niej turystycznego katalogowania miejsc. Nie chodzi o opowiadanie, gdzie byliśmy. Chodzi raczej o pytanie: co z tego miejsca zostało w nas? Co po powrocie nadal świeci, drga?

Jednym z rozpoznawalnych kluczy tej wystawy są postaci zwierząt. Pojawiają się jako towarzysze podróży, elementy pejzażu i figury wyobraźni. Niosą w sobie ruch, instynkt, biologiczną obecność. Wprowadzają do obrazów życie, puls, nieprzewidywalność. Obok nich pojawia się roślinność- mięsista, bujna, organiczna, która często przejmuje kontrolę nad przestrzenią obrazu. Nawet wtedy, gdy w pracach Kularskiego pojawia się geometria, zostaje ona szybko okiełznana i wchłonięta przez formy biologiczne, przez malarską żywotność. To geometria mało dyskursywna, bardziej intuicyjna niż chłodna; podporządkowana życiu obrazu, a nie teorii.

Drugim wspólnym mianownikiem jest kolor emanujący z wystawy. Obrazy różnią się tematami, czasem powstania, skalą i atmosferą, ale łączy je intensywna wiara w malarską materię. U Kularskiego kolor potrafi być jednocześnie nastrojem, światłem, temperaturą i ruchem. Nie opisuje rzeczywistości z zewnątrz, lecz ją współtworzy. Czasem jest ciężki i nasycony, czasem rozrzedzony, rozproszony, oddychający. Bywa jak mgła, powódź, kurz, światło przechodzące przez powieki. Dzięki niemu każdy obraz staje się osobnym światem, ale cała wystawa brzmi wspólnie.

Kolejnym elementem wystawy są również krótkie formy wierszowe, które dopowiadają historie do języka wizualnego. Nie tłumaczą obrazów, nie zamykają ich w interpretacji, lecz otwierają jeszcze, kolejne dodatkowe przejścia. Działają jak notatki z podróży, fragmenty listów, zdania zapisane w chwili, zanim zniknie nastrój. Poezja spotyka się tu z obrazem, słowo i kolor uruchamiają się nawzajem.

Na wystawie pojawiają się także obrazy połączone ze sobą, tworzące niemożliwe zestawienia dwóch krajobrazów. Te prace szczególnie mocno ujawniają logikę podróży, pamięci i wyobraźni. Dwa miejsca mogą istnieć jednocześnie, choć w rzeczywistości nigdy się nie spotkały. Dwa pejzaże mogą przylegać do siebie jak dwa wspomnienia, dwie emocje, dwa momenty życia. W malarstwie Kularskiego nie obowiązuje prosta mapa.

„Będę, jadę tam” to wystawa o ruchu, ale też o zaufaniu do malarstwa.
Malarstwo Sebastiana Kularskiego działa, wzrusza, wciąga, faluje, świeci. Jest zamaszyste, czułe, poetyckie, biologiczne i fantastyczne. Jest podróżą przez światy, które być może istnieją naprawdę. Jadę tam!

Sebastian Kularski – ur. w 1980 roku w Radomsku, malarz, grafik, edukator i autor działań interdyscyplinarnych. Absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Tadeusza Makowskiego w Łodzi oraz Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, gdzie w latach 2000–2005 studiował na Wydziale Grafiki i Malarstwa. Dyplom z malarstwa zrealizował w pracowni prof. Ryszarda Hungera, a aneks z sitodruku w pracowni prof. Andrzeja Smoczyńskiego. W latach 2006–2009 studiował również Edukację Wizualną na łódzkiej ASP.
Obronił doktorat z malarstwa w Instytucie Sztuk Pięknych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Uczy malarstwa i rysunku w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi. Wraz z Roksaną Kularską-Król tworzy duet artystyczny robosexi, działający w obszarze obiektu, instalacji, wideo i performansu.
W swojej praktyce artystycznej łączy ekspresyjny gest malarski, intensywny kolor, organiczne formy, przedstawienia zwierzęce i pejzażowe oraz zainteresowanie geometrią. Jego malarstwo oscyluje między żywiołową plamą, nastrojem niesamowitości i eksperymentalnym podejściem do obrazu.

Sebastian Kularski
„Będę, jadę tam”
Kurator: Wojciech Domagalski
Identyfikacja wizualna: Aleksandra Pałgan
Galeria Level 1, CSW ARTLAB
Podklasztorna 117, Kielce
Czas trwania wystawy: 8.05-30.06.2026

WYDARZENIE